|
Czas
na kobiety

Pani
Profesor Jadwiga Staniszkis, znana socjolog i politolog,
powiedziała, że Polska "nasiąka" kobietami,
które odgrywają coraz bardziej ważkie role w naszym
społeczeństwie. Nie inaczej dzieje się w Smolcu,
ponieważ w tym roku obie tutejsze nagrody znalazły
się w rękach dwóch wspaniałych kobiet.
Człowiekiem
Zasłużonym dla Smolca została pani Katarzyna
Łukaszewicz. Hrabina Marion von Dönhoff,
słynna niemiecka dziennikarka i wydawczyni tygodnika
"Die Zeit" pochodząca z dawnych Prus Wschodnich,
powiedziała kiedyś następujące słowa: "Być
może to najwyższy rodzaj miłości - kochać, nie posiadając.".
Pani Katarzyna, podobnie jak hrabina von Dönhoff,
pochodzi z tego pokolenia, które na własne oczy
widziało i na własnej skórze doświadczyło okrucieństw
minionego stulecia. Obie panie, każda na swój własny,
niepowtarzalny sposób wyciągnęły właściwe wnioski
z tej strasznej lekcji. Panią Łukaszewicz śmiało
można uważać za jedną z wielu pionierek emancypacji
kobiet. Jako młoda dziewczyna przed drugą wojną
światową w swym rodzinnym Łohiszynie założyła żeński
odział ochotniczej straży pożarnej stanęła na jego
czele. Wielu z nas pamięta ją jako wieloletnią naczelniczkę
poczty i przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich.
Wielokrotnie niosła pomoc potrzebującym. Z biegiem
czasu stała się dla nas skarbnicą naszej historii
i, dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu, nauczyła
nas lepiej znać i kochać tę ziemię, na której żyjemy.
Tytuł
Człowieka Roku 2009 przypadł pani
Dorocie Mroczkowskiej.
Słynie ona z tego, że lubi konkrety. Na myśl o niej
do głowy przychodzą słowa Margaret Thatcher, bardzo
zasadniczej premier Wielkiej Brytanii: "Jeśli
chcesz, by coś zostało powiedziane, powiesz to mężczyźnie.
Jeśli chcesz, by to zostało zrobione, powiesz to
kobiecie". I pani Dorota robi wiele dla Smolca
- już od dłuższego czasu nie ma tu przedsięwzięcia,
w którym ona nie brałaby udziału. Mimo licznych
obowiązków związanych z prowadzeniem firmy jest
także prezesem klubu zapaśniczego "Tygrysy"
i sekretarzem Komisji Rewizyjnej Towarzystwa Przyjaciół
Smolca.
"Smoki
pokonać trudno, ale starać się trzeba" - pisał
ksiądz Benedykt Joachim Chmielowski. W Smolcu mieszka
wiele tych potworów pod różnymi postaciami: alkoholizmu,
przestępczości, dziurawych dróg czy biedy.
Za walkę z nimi wyróżniono trzy osoby:
1.
panią Henrykę Rybak
- pełną pozytywnej energii przewodniczącą Koła Gospodyń
Wiejskich. Pod jej przywództwem aktywnie współpracuje
ono z miejscowymi instytucjami i organizacjami:
radą sołecką, sołtysem i szkołą. W 2009 r. pani
Henryka była nominowana do Nagrody Człowiek Roku
2008.
2.
panią Renatę Kowalczyk - dyrektor Zespołu
Szkolno-Przedszkolnego w Smolcu i wieloletnią organistkę
w naszym kościele. Jako doświadczony i życzliwy
uczniom pedagog od wielu lat walczy ze smokami obojętności,
głupoty i nietolerancji. Wraz z całym gronem pedagogicznym
od lat tworzy w naszej miejscowości szkołę na miarę
XXI wieku. Ona także w była nominowana do Nagrody
Człowiek Roku 2008. Tym razem kandydowała do miana
Człowieka Zasłużonego dla Smolca.
3.
pana Jana Lewandowskiego - prezesa klubu
piłkarskiego Sokół Smolec. Od lat działa na rzecz
upowszechnienia kultury fizycznej w Smolcu. Jego
zawodnicy od lat dostarczają nam wiele radości i
sportowych emocji. Wieloletni członek Rady Sołeckiej,
wielki społecznik. W tym roku został nominowany
do Nagrody Człowiek Zasłużony dla Smolca.
Dziękując wszystkim nagrodzonym, wyróżnionym i nominowanym
dedykujemy im fragment wiersza Adama Asnyka:
"Trzeba z Żywymi naprzód iść,
Po
życie sięgać nowe:
A
nie w uwiędłych laurów liść
Z
uporem stroić głowę!"
Ufamy, że w przyszłym roku kapituła będzie mieć
wielki kłopot z przyznaniem obu nagród związany
z wielką liczbą osób nominowanych. Tego bardzo serdecznie
Państwu i sobie życzymy.
Hieronim
Kuryś - Przewodniczący Kapituły Nagrody
Sebastian Kotlarz - Wiceprzewodniczący Kapituły
Nagrody
|